RADYKALNA MANIFESTACJA MARZEŃ

Colin C. Tipping, autor książki „Radykalne wybaczanie”, jest w Polsce znany głównie jako specjalista od rozwiązywania problemów przeszłości.

Ale od paru lat pomaga ludziom także planować ich przyszłość.

O swojej nowej metodzie napisał specjalnie dla Czytelników „Wróżki”.

Od dłuższego czasu regularnie przyjeżdżam do Polski z warsztatami. Wielu z Was – szczególnie tym, którzy przeczytali moją poprzednią książkę – to, co robię, kojarzy się z uwalnianiem ludzi od złych emocji. Ale choć metoda Radykalnego Wybaczania niejednemu pomogła pozbyć się bagażu przeszłości i pozwoliła dokonać istnych cudów w sferze związków, finansów czy kariery, do tej pory nie zajmowałem się szczegółowo zagadnieniem urzeczywistniania naszych pragnień. W pewnym momencie stwierdziłem jednak, że również temu procesowi możemy pomóc. I tak powstała metoda i książka, które nazwałem „Radykalną Manifestacją Marzeń”.

Pewnie zauważyliście, że większość ludzi, którzy wchodzą na ścieżkę duchową, boryka się z problemem braku obfitości. Ze mną było podobnie. Spotykając się ze swoimi przyjaciółmi, którzy tak jak ja poszukiwali odpowiedzi na najważniejsze pytania i tak jak ja w codziennym życiu nie potrafili osiągnąć finansowego sukcesu, wyznałem im wreszcie, że jestem sfrustrowany tą sytuacją i duchowa perspektywa wcale nie przynosi mi ulgi.

Gdy oni powiedzieli, że czują to samo, przestaliśmy się wspierać w klepaniu biedy i udawaniu, że wszystko jest w porządku. Otwarcie przyznaliśmy przed sobą, że pragniemy obfitości i w niedługim czasie wszyscy z nas zaczęli odnosić sukcesy. W ten sposób dobitnie się przekonałem, jak ważne jest to, by zrozumieć swoje pragnienia i jasno o nich mówić. To pierwszy z sześciu kroków do spełnienia marzeń.

I: uświadom sobie swoje potrzeby Najpierw powinnaś zadać sobie kilka pytań: „Dlaczego chcę właśnie tego? Dlaczego to, a nie co innego, jest dla mnie takie ważne? Gdzie mnie to zaprowadzi?”. Dzięki temu będziesz w stanie porzucić pragnienia, które są tylko chwilową zachcianką, i skoncentrujesz się na tym, co jest dla Ciebie naprawdę istotne.Nie oznacza to wcale, że nie warto realizować celów materialnych. Chodzi raczej o to, by nie marnować energii na sprawy, które nie zaspokoją głodu naszej duszy i tym samym nie otrzymają jej wsparcia. Jeśli na przykład pragniesz więcej pieniędzy, powinnaś najpierw się zastanowić, do czego będą one potrzebne. Pomyśl o tym, czego najbardziej brakuje Ci do szczęścia. Czy warto zaspokoić jakieś przyziemne potrzeby (to nic złego!), czy może warto będzie wydać tę gotówkę na podróż dookoła świata bądź na jakieś drogie hobby.

II: powiedz o nich głośno i wyraźnie Nie kryj się ze swymi marzeniami. Podziel się nimi z rodziną i przyjaciółmi. Opowiadając bliskim o tym, co chcesz osiągnąć, pamiętaj jednak o dwóch bardzo ważnych zasadach. Podświadomość nie zna pojęcia przyszłości, działa jedynie tu i teraz. Dlatego zawsze mów o tym, do czego dążysz, w czasie teraźniejszym – nawet jeśli brzmi to dziwnie lub niegramatycznie. Zamiast obwieszczać: „Niedługo stać mnie będzie na…”, powtarzaj sobie: „Stać mnie na…”.
Ważny jest też sposób, w jaki mówisz o swoich pragnieniach. Słowa bowiem niosą ze sobą ogromną energię i moc twórczą – zwłaszcza jeśli towarzyszą im uczucia. Dlatego pamiętaj, żeby rozmawiając o planach na przyszłość, używać takich wyrazów, które wywołują w Tobie silne emocje.

III: zwizualizuj efekt końcowy Słowa mają wprawdzie olbrzymią moc, ale jeszcze większą siłę ma obraz. Jeśli wyobrazisz sobie to, czego pragniesz, o wiele łatwiej Ci będzie dotrzeć do celu. Zwłaszcza gdy intensywnie będziesz myśleć, że już go osiągnęłaś.
Dobrze wiedzą o tym sportowcy, którzy zawsze przed startem wyobrażają sobie swój idealny występ. (Tak postępują między innymi znany polski skoczek narciarski Adam Małysz i pływaczka Otylia Jędrzejczak).

IV: daj upust emocjom Nasze uczucia mają kluczowe znaczenie w spełnianiu marzeń. I chodzi tu nie tyle o emocje, jakich zwykle doznajemy w drodze do upragnionego celu (determinacja, podniecenie, przekonanie o swojej wartości), ale przede wszystkim o radość, wdzięczność i zachwyt, których doświadczamy w miarę zbliżania się do niego. To one sprawiają, że stajemy się naprawdę szczęśliwi.
Gdy krok po kroku udaje Ci się realizować to, co sobie zaplanowałaś, nie tłum emocji. Wyrzuć je z siebie, a nawet pozwól, by przez pewien czas całkowicie Tobą zawładnęły.

V: zaufaj Wyższemu Ja Włożyłaś już wiele energii w to, by określić swoje potrzeby, głośno o nich powiedzieć, wyobrazić sobie efekty swojej pracy i wyrazić najgłębiej skrywane uczucia. Teraz jednak czeka Cię zadanie najtrudniejsze. Będziesz musiała bowiem okiełznać swoje emocje i zaufać Wyższemu Ja – Duchowi. Tylko on wie, co jest dla nas najlepsze.
Nie wolno Ci jednak popaść w apatię, bierność i fatalistyczne nastawienie. Nie chodzi o to, by całkowicie się podporządkować Wyższemu Ja. Każdy z nas jest jego częścią, ma w sobie coś boskiego. Zatem by poszerzyć własną świadomość, musimy być odpowiedzialni za współtworzenie każdego aspektu naszego życia.

VI: nie myśl, że musisz Na koniec czeka Cię jeszcze jedno wyzwanie: musisz zaakceptować to, że Twoje marzenia niekoniecznie muszą się spełnić teraz, zaraz. To dopiero trudne! Bo jak tu przekonać siebie, że na razie można się obyć bez tego, czego tak bardzo pragnęłaś? Powinnaś to jednak zrobić, gdyż pragnienie obfitości często zamienia się w chciwą chęć posiadania. Nie rób nic na siłę i słuchaj swojej intuicji. Tylko gdy Twoje uczucia i intencje pozostaną czyste, osiągniesz sukces.
Bądź pełna entuzjazmu i energii. Pamiętaj, że wszechświat usłyszał Twoje prośby i pracuje nad tym, aby dać Ci to, o co prosisz.

Artykuł pochodzi z lipcowego numeru miesięcznika „WRÓŻKA”

Top