OPINIE I REFERENCJE

Witaj Lesiu,

już długo zbieram się do napisania maila do Ciebie…właściwie z podziękowaniem i wyrazami podziwu. Kiedy poznałam Ciebie na dobre rozpoczęła się moja przygoda z szukaniem i poznawaniem siebie. Zainspirowałaś mnie i wskazałaś drogę, byłaś nauczycielem, a po Tobie pojawiali się następni, kiedy byłam na to gotowa, ale to Ty pierwszy raz pokazałaś mi, że można myśleć inaczej, można czuć inaczej i nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia. Dzięki Tobie zrozumiałam, co to wybaczenie i że to długi proces, który uwalnia nas samych, od przeszłości, ale i od niewłaściwej przyszłości. Poznałam siłę akceptacji siebie i miłości własnej.

Z podziwem obserwuje Twoje odważne działania, kibicuje Ci w życiu na rajskiej wyspie. Czytam to, co piszesz i odnajduje nowe drogi, chłonę tą bezinteresowną, cudną pozytywną energię. Nasze drogi się już nie krzyżują, jak to w życiu, ale jesteś dla mnie taką latarnia, wskaźnikiem i światłem, które choć daleko kieruje we właściwym kierunku. Dla mnie jest najważniejsze, ze świecisz, czego Ci życzę jak najdłużej.
Iwona


Jeżeli potrzebujesz ciepłego i pełnego zrozumienia towarzysza do wglądu w twoje serce, jak również wsparcia, życzliwości, szczerości, mądrych PRAKTYCZNYCH wskazówek i cudownie zwyczajnego dialogu bez sztucznie pompatycznej duchowości, porozmawiaj z Lesią. Przed sesją byłam pogubiona między innymi w sprawach swojej ścieżki zawodowej – a po spotkaniu po pierwsze: wiem, co mam robić a po drugie: już działam. Nareszcie trafiłam na trenera, który nie jest zdystansowanym i chłodnym robotem, a wręcz przeciwnie jest ludzką istotą posiadającą uczucia i je okazującą, otwartą na zbliżenie się do granic możliwości i ŻYWY. Dziękuję Lesiu!

Małgorzata Kinga Szczepaniak


Witaj Lesiu:)

Chciałam się podzielić tym, że choć jestem na etapie jakim jestem (wiem to i tak minie, a pojawi się co innego bo moje problemy są przewidywalne) to przeczytałam Twoją książkę. Historia dla mnie ciekawa, po Twoim szkoleniu, siostrze opowiadałam, i kupiła książkę (ona sobie kupuje, ja czytam haha:)), z początku nie miałam wew. potrzeby jej czytać, później tylko wybranymi rozdziałami od „przypadku”. Później tą książkę, jako jedną z nielicznych została przeze mnie uratowana przed kradzieżą biblioteczki siostry. Wzięłam ją do siebie, by czekała w kolejce moich książek do przeczytania. Tworzyłam niedawno film dla koleżanki, prezent dla niej (poprosiłam jej najbliższych i przyjaciół, aby nagrali jej krótkie filmiki, dlaczego jest wyjątkowa) montując to, to miałam myśl, że chciałam jakiś cytat wrzucić i wtedy poczułam impuls, że trzeba zerknąć do Twojej książki.

Tym razem przeczytałam od początku do końca. Powiem Ci, że choć jestem zwolennikiem Twoich nauk, choć moja upartość, ciągłe zadawanie pytań, żmudna praca i smutek nad brakiem ”efektów”,które wylewa z siebie, by tego nie kumulować w sobie i choć nie potrafię poczuć tej ankiety i na 3 miesięczną terapie tez nie pójdę, bo nie czuję tego, że tam powinnam pójść, ale pracowałam z innymi ludźmi, nie tylko sama w domu, to muszę przyznać, że to jedna z dobrych książek jakie przeczytałam!!!!!!!!!!!!!!!!! Forma, sposób pisania jest tak lekki, że łatwo i przyjemnie się czyta. Wiele, choć dobrych książek, to czasem są pisane językiem, że trzeba się koncentrować, aby zrozumieć przekaz. U Ciebie jest to zaskakujące, że nawet laik, ktoś kto nigdy nie interesowałby się samorozwojem, myślę, że z łatwością by zrozumiał przekaz. Opisane sytuacje, i ujęte z różnych perspektyw, a co najważniejsze sam konkret! oddają to z czym na co dzień każdy się musi zmierzyć, z czym ja się muszę z mierzyć!:D. To co kiedyś powiedziałam na szkoleniu, mogę powtórzyć po przeczytaniu książki, zajęło mi kilka lat, aby wiedzieć dokładnie to o czym przypominasz(wiem wiedza jedno, doświadczanie drugie), ale w skondensowanej przez Ciebie formie i łatwo przystępnej, jest wkurwiające!:D bo człowiek musiał przejść przez jakąś ścieżkę w swoim życiu, gdy tymczasem Ty tworzysz dobre streszczenie:D.

Znasz takie sytuacje, gdy coś wiesz, masz wiedzę, i to nawet nie przelotnie przeczytaną, ale taką, którą ugruntowuje się w sobie, a mimo to w danym momencie, w tej konkretnej chwili, gdy trzeba sobie o tym przypomnieć, nie przypominamy, i proste słowo, ta sama wiedza, podana inaczej, przedstawiona innymi słowami wybudza nas ponownie (chyba na każdym poziomie trzeba za każdym razem się „budzić”) Traktuję to wtedy, jak uczenie się tej wiedzy w doświadczeniu, bo trywialne nauki, wymagają pokory i dużo praktyki. Co chwilę czuję się jakbym uczyła się od nowa. hmm No rewelacja!! Ale też fajne jest, że przeczytałam kilka istotnych niuansów, o których nie wiedziałam, a jakie mają znaczenie i zmieniły perspektywę patrzenia na pewne sytuacje!. Czułam się tak, jakbym wszystko uczyła się od początku, albo jaką książkę przygodową czytała. I co bardzo sobie cenię, sytuacje podane z Twojego życia. Łatwo jest podać sytuacje innych ludzi jako przykłady, ale takie szczere przyznanie się do wypartych przez siebie obszarów, nadaje temu taką autentyczność!! W tych różnych emocjach które odczuwam, no chciałam tylko powiedzieć, że mi się podoba:)

E.


Wiem, brzmi jak banał ale zajęcia z Radykalnego Wybaczania prowadzone przez Lesławę odmieniły moje życie. Wiedziałam, że w moim życiu jest coś nie tak ale patrzyłam nie tam gdzie powinnam. Lesia mną „trząchnęła”, postawiła na ziemię wskazała azymut i powiedziała IDŹ. To nie była łatwa droga ale konieczna. Bardzo Ci Lesiu dziękuję za to po raz już nie wiem który.Atmosfera jaką Lesia wprowadza na warsztatach, pozwala pokonać swoje lęki i ograniczenia. Lesia jest wspaniałym, czujnym obserwatorem, który poświęci Ci tyle czasu ile potrzeba aby zidentyfikować źródło bólu duszy.Z całego serca polecam Warsztaty Radykalnego Wybaczania. Panuje na nich ciepła i serdeczna atmosfera, podczas której kilkoro obcych sobie ludzi potrafi stworzyć więź zaufania i porozumienia pozwalającego otworzyć się bez zażenowania.Grę Satori wspominam jako magię. Na początku bolesna, w środku dająca wytchnienie a na końcu przynosząca nadzieję i nową drogę życia. Magia, która działa 🙂
Jestem na to najlepszym dowodem.

Kinga


Wiecie kto pokazał mi tapping? Lesia, autorka Zdrowej Duszy.
Wiecie, czyja wiedza zrobiła wyłom w moim życiu? Lesi.
Wiecie, komu zawdzięczam świadomość, że wbrew pozorom są przede mną pola rozwoju nieznane? Lesi.

W ciągu godziny, zrobiła dla mnie więcej niż pewna specjalista w ciągu dwóch lat. Nie bez znaczenia był fakt, że ja naprawdę szukałam pomocy, byłam otwarta na rozwiązania, chciałam mocno nad sobą pracować. Widziałam, że moje samodzielne postępy w tej danej dziedzinie były nikłe w przeciwieństwie do cierpienia.
Rozumiałam, że czas, w ktorym próbuję ogarniać temat samodzielnie już się skończył i czas szukać pomocy na zewnątrz siebie.
I najpierw Lesia znalazła mnie, a potem ja ją.

Danka

http://astrologianacodzien.blogspot.com


A odnośnie minionego spotkania, to jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.Myślałam, że będą nudy. Zazwyczaj jestem nastawiona trochę na „nie”. Bardzo fajnie przekazujesz swoją wiedzę, głos, charyzma, ikra. Nie będę cukrować, ale bardzo mi się podobało.

A kiedy wyszłam o 19 patrzę a na niebie ciemne chmury, wiatr przedburzowy a tu trzeba na Wrocław Główny się dostać. Na przystanku wrzucam pieniadze do automatu, a tu bilet mi się zawiesił tak, że nie mogłam dosięgnąć.Na szczęści babeczka kupowała dla siebie i wypadły dwa bilety.

A za chwilę pojawił się autobus. Ledwo wsiadłam a tu błyska… A ja taka bojąca. Na dworzec dobiegłam gdy już błyskało, ale dopiero po chwili lunęło i burza się zrobiła.

I tak jechałam, i się wyluzowałam… aż zasnęłam. A obudziłam się po 23 w pustym pociągu, gdy pan w zielonej kamizelce przechodził przez skład. Trochę dziwnie się poczułam. Dobrze, że mnie na zwrotnicę nie odstawili albo do Przemyśla.

Do domu dotarłam przed północą. Na razie układam sobie w głowie to, czego się dowiedziałam i już niebawem napiszę zamówienie.

A na warsztatach mam nadzieję, się jeszcze spotkamy 😉

Małgosia


Pasuje mi do Ciebie to, co ostatnio przeczytałam w książce o Indiach bodajże. Co oznacza termin „guru”? Do tej pory ograniczałam się do pojmowania jako „lider, mistrz obdarzony czymś wyjątkowym, który prowadzi do „oświecenia” (cokolwiek to znaczy) Teraz pojmuję to inaczej: „gu” w sanskrycie oznacza ciemność a „ru” światło. Z ciemności w światło. Tak jest z Twoją empatią – dajesz przestrzeń na zapadanie się po uszy (ciemność) i wyciągasz potem za te uszy (w światło)

A. T.


Miałam Ci opisać refleksje po Satori oraz zaintonować dziękczynną piosnkę 😉 (miałam tu oznacza: zamierzałam) ale ponieważ rzecz jest osobista potrzebna mi była na to chwila spokojności na zebranie myśli i troszkę czasu na okrzepnięcie .tak serio oczywiście jestem Ci wdzięczna ogromnie za otwarcie właściwych drzwiczek,bardzo mocno poczułam to Twoje grzebnięcie niesamowite jak wielki mamy potencjał wypierania.choć pewnie jakoś tam pracuje ono i dla nas obronnie.nie będzie to estetyczna konstatacja ale wyrzygałam się tam u Ciebie co widać było potrzebne, zobaczyłam także co bardzo długo mnie blokowało w wielu sprawach i na wielu płaszczyznach…bezcenne.to były sprawy które domagały się załatwienia i to cudowne że pojawiłaś się kochana dokładnie wtedy kiedy ja poczułam gotowość żeby do tego stanąć.

Dominika


Jestem zachwycona efektami pracy rozwojowej z Lesią. Historia zaczęła się, kiedy z wiekiem emocjonalnym 45 latki ( a rzeczywistym 24) trafiłam do Lesi na sesje radykalnego wybaczania. Skąd taka dokładna ocena? Po moim sposobie pisania i historii przeżyć Lesia tak mnie oceniła. Szczerze? Adekwatnie do samopoczucia 😉 chciałam ogarnąć temat radykalnego wybaczania, żeby pozbyć się całego żalu i goryczy, które trzymały mnie w miejscu i uniemożliwiały cieszenie się życiem. W trakcie wielu spotkań i warsztatów zrozumiałam w końcu, że nic nie jest w życiu bez sensu i by mi dowalić, ale że będę powtarzać trudne lekcje życiowe, dopóki się nie nauczę tego, co one mi miały przekazać. Tak więc bardzo starałam się nauczyć. Radykalne wybaczanie sprawiło, że przede wszystkim przestałam pozwalać, by ci sami ludzie mnie ranili ponownie.

Później wzięłam się za pisanie zamówień do Uniwersum, które bez pomocy Lesi nie dawało efektów i nie miałam pojęcia dlaczego. Na warsztatach okazało się, że zamawiałam nie to, co dokładnie chciałam, tylko to, co miało być środkiem do osiągnięcia tego, co chciałam.

Ankiety ”zdrowa dusza” zmieniły moje życie tak znacząco, że nie da się tego zmierzyć. Zamiast mielić na poziomie intelektualnym wszystko, szukać wniosków i przerabiać po raz kolejny ten sam problem, zaczęłam wypełniać ankiety zawsze wtedy, kiedy emocje dają mi znać, że coś robi na mnie wrażenie (złe wrażenie 😉 Gdy mam uzupełnioną ankietę, to widzę całkiem jasno, co mój umysł ze mną wyrabia i staję się wolna od problemu. Wydaje się zabawnie proste, ale zazwyczaj właśnie takie jest. Dobrze uzupełniona ankieta podsuwa gotowe, bardzo dobre rozwiązania problemów z różnych dziedzin życia.Podkreślam, że dobrze uzupełniona, ponieważ ja osobiście wypełniłam około ”pierdyliarda” 😉 ankiet opacznie rozumiejąc, co należy wpisywać w niektórych polach.

Warsztaty i sesje dały mi świadomość, jakie emocje przeżywałam, choć je wypierałam, jak radzić sobie z niechcianymi emocjami, jak bronić swoich granic, jakich ludzi unikać,by zachować zdrowie psychiczne…Bardzo cenię sobie porady dotyczące związków. W tej kwestii uważam Lesie za niemalże jasnowidza…Nie mam na myśli porad w stylu ” zerwij z nim”, ale raczej jak zrozumieć mężczyzn, jakie zachowanie o czym świadczy… Bezcenne informacje 🙂

Jestem teraz bardziej asertywna, mam wyższą samoocenę, znacznie trudniej mnie zranić, lepiej rozumiem samą siebie i innych ludzi.

To chyba tyle o wspaniałych efektach pracy z Lesią. O samej Lesi mogę powiedzieć, że ma rewelacyjne poczucie humoru, jej prześmieszne żarty bardzo często wspominamy z przyjaciółką, która tez do niej chodziła. Jest bardzo mądra życiowo i empatyczna. Jest wspaniałym coachem z ogromną ilością wiedzy z wielu zakresów tematycznych.

Małgosia


Naprawdę potrzeba osoby prowadzącej dojrzałej emocjonalnie, pracującej duchowo, doświadczonej życiowo, by cała reszta grających mogła się rozkleić, rozłożyć problem na części pierwsze, rozsypać mur przekonań, stereotypów i nabytych programów i złożyć samą siebie w nowej konstelacji. Z Lesią prowadzącą Satori – czuję się bezpiecznie.

Marta Szczygłowska


Byłam u Lesi wielokrotnie na Satori, doswiadczam ze spokojem w sercu duchowego jumanji, i za każdym razem mam to samo poczucie: wspaniała prowadząca, empatyczna, szczara, inspirująca, a to, że pracuje z całą grupą i jednocześnie ma na uwadze każdego z osobna i indywidualne podejście jest dla mnie bardzo istotne, za kazdym razem czuję się ważna i czuję się ze swoim problemem „rozpracowana” i Lesia jest dla mnie prowadzącą, jaką polecam z pełną odpowiedzialnością i miłością w sercu. i tak…ja mówię: jak na Satori to tylko do Lesi, nie potrzebuję sprawdzać innych prowadzących, dla mnie Lesia ze swoją pracą i podejsciem do niej, do klientów jest strzałem w 10! i cena jest wg mnie jak najbardziej adekwatną do jakości godzin spędzonych w procesie…gra to nie tylko plansza…Prowadząca tą grą wnosi ogrom postępu w rozwój mój, i każdego gracza czego byłam wielokrotnie swiadkiem.

Agnieszka Szczepańczyk-Bouazza
http://www.masuje.info/


Każde Satori z Lesią powodowało początek zmiany, zrozumienie problemu, zauważenie schematów. To nie tylko gra, to usłyszenie tego co nie każdy jest w stanie powiedzieć. Lesia mówi to tak, że chociaż bywa to trudne to chcę to przyjąć. Chcę się zmienić i chcę pokochać siebie taką jaka jestem. Jeżeli gram w Satori to tylko u Lesi.

Joanna Nogal

http://joannaamnogal.pl/


Toyota produkuje model Yaris i Lexusa. Kwestia różniej jakości i ceny. Czym jest jakość ? To cena jaką skłonna jestem zapłacić za dany towar czy usługę. Czym się różni order winners od order qualifier ? To cechy dodatkowe, które powodują, że własnie konkretnie ten produkt/usługę wybieram. Ten order winners to właśnie sama Lesia. Jej podejście do problemu, osoby, doświadczenie, mądrość życiowa, uczciwość i zaangażowanie. Bez głaskania i wazeliny.

Aneta


Chyba nie zaczęłam najlepiej znajomości z Lesią. Nazwałam ją Szakalem, bo to ja miałam być Żyrafą. Co z tego, że chorującą. Jednak Żyrafą. Ale Ona wytrwała i dzięki Lesi może Żyrafa została uzdrowiona. Co zrobiłam dzięki Lesi? Porzuciłam poczucie winy i lęk, wybaczyłam sobie, że kiedyś gdzieś zdradziłam samą siebie. Zrozumiałam dlaczego tyle rzeczy musiało się wydarzyć w moim życiu i że to jednak było po coś, a nie tylko dlatego, że mam sobie pocierpieć. Dzięki pracy z Lesią stały się dwie najważniejsze rzeczy. Po pierwsza zaczęłam przeżywać emocje, a nie tylko je czuć. Co jest doświadczeniem magicznym i bardzo uwalniającym. oraz od nowa zdefiniowałam słowo Odpowiedzialność. Brać swoja część odpowiedzialności- zostawiać ludziom przestrzeń na wzięcie swojej części.

Lesia, dziękuję!!! Wniosłaś do mojego życia… oddech.

Love you 🙂

Marzena Kopta
trener skutecznej komunikacji
http://www.autentyczni.com.pl


Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za wczorajszą grę w Satori. Powoli układa mi się to, co wczoraj zadziało się we mnie, Jesteś niesamowitą kobietą. Podziwiam Twoją umiejętność słuchania i wyłuskiwania sedna z każdej opowieści. Ponadto Twoje poczucie humoru jest balsamem ułatwiającym przejściem niełatwej drogi.

Myślę o Tobie w samych superlatywach. Twoja otwartość, życzliwość, wyrozumiałość, zrozumienie i nieocenianie osób, z którymi działasz to tylko kilka bardzo pozytywnych dla mnie cech, które Ciebie wyróżniają. Jesteś niesamowicie ciepłą osobą, do której ma się ogromne zaufanie i z którą chce się przebywać.

Masz ogromna wiedzę i cudny wgląd w człeka. W naszych zwariowanych czasach wielu z nas gubi się, a Ty Kochana pomagasz nam wrócić na właściwe tory i to jest cudne.

Iwonka


Jedyna osoba która nie zawaha się by powiedzieć Ci prosto w twarz tego, czego nikt nie miał odwagi Ci powiedzieć. Już nic nie jest takie samo po jej warsztatach 🙂 Polecam każdemu, kto naprawdę pragnie ZMIANY w swoim życiu, a nie poklepywania po pleckach, które trzyma Cię w miejscu.


Do tej pory brałam udział w kilku warsztatach rozwoju duchowego i po każdych zostawał jakiś niedosyt… Po raz pierwszy jestem zadowolona, naprawdę się cieszę, że trafiłam Lesiu akurat na Ciebie.Faktem jest, że jak dla mnie, jako trener chwilami za dużo milczysz (podczas przerw) ale rozumiem, że tak masz i to pewnie też Twoja zaleta!Te warsztaty dały mi poczucie, że w prosty sposób można uporać się ze swoimi emocjami (bez pisania w nieskończoność afirmacji itp)Dobra metoda, fajnie że ją udoskonalasz i uważam, że jesteś ŚWIETNĄ PROWADZĄCĄ. Dla mnie w skrócie wygląda to tak: kiedy uczeń jest gotowy, pojawia się Mistrz!Myślę, że to pierwsze spotkanie z Tobą, ale ufam, że nie ostatnie. Rób Lesiu to, co robisz i osiągaj sukcesy!Dziękuję za wszystko! …. i do zobaczenia

Piszę teraz, po dwóch latach od warsztatów z Lesią. Piszę i kłaniam się metodzie, którą poznałam.O ile wcześniej znałam i ceniłam RW, to absolutnie pierwszy raz zetknęłam się z metodą EFT i Pisaniem Zamówień do Siły Wyższej. Trenerka Lesia pięknie nam to wszystko zaprezentowała, przećwiczyła wzdłuż i wszerz, i pojechała. Z warsztatu byłam zadowolona, z tego, co na nim robiłam, i co przeżyłam, lecz jakoś nie porwało mnie, na tyle żeby dalej praktykować samej, znajomi tak, znajomi z grupy korzystali na bieżąco z każdej metody i chwalili się efektami. Samodzielnie, tylko raz zastosowałam metodę EFT, taak, razem z przyjaciółką z warsztatów. Potem to zostawiłam. I dopiero dziś mi się objawiło. Podziałało! Poza udziałem mojej świadomości. Bez zamiaru, bez oczekiwań – po prostu się dokonało. Już wtedy na warsztacie, w czasie rzeczywistym i drugi raz w domowych warunkach. Teraz już chętnie będę korzystała z tej metody. Dziękuję Ci Lesiu. Wszystkim Polecam i Pozdrawiam.

Grażyna  Szatkowska
Ustawienia Systemowe 


Warsztaty bardzo dobre, dają dużo do myślenia. Jak dla mnie jest to dopiero początek pracy nad wybaczaniem. Cieszę się, że mogłam wypróbować ale też spojrzeć inaczej na kwestie, o których dużo wcześniej czytałam, ale nie potrafiłam sama zrozumieć, poczuć, przetrawić (i mieliłam je długo, i bezowocnie w swoich myślach….).Mam nadzieję być z Tobą w kontakcie po zajęciach i liczę na to, że jeśli pojawią się jakieś kwestie i pytania – wyjaśnisz mi je telefonicznie lub mailowo. Teraz czekam na cuda 🙂

Na warsztaty EFT trafiłam nie wiedząc nic o tej metodzie. Przeczytałam jedynie, że można uwolnić się od problemów, negatywnych przekonań, emocji, dolegliwości zdrowotnych, itp., ale nie spodziewałam się rewolucji. Tymczasem Lesia bezbłędnie trafiła w trapiącą mnie od lat emocję – tak skrzętnie wypartą, że na torturach byłabym gotowa przysięgać, że się myli. Nawet sam wyraz brzmiał dla mnie abstrakcyjnie. Ale kiedy przyszła moja kolej i Lesia poprowadziła rundkę na wydarzenie z mojej dość odległej przeszłości, musiałam przyznać, że miała rację. Przez długie lata niemal do perfekcji doprowadziłam tłumienie przykrych emocji. Nie zauważyłam nawet, że wraz z nimi pożegnałam się też z uczuciami dobrymi. Niepostrzeżenie pogrążyłam się w marazmie emocjonalnym, który sprawiał, że życie przypominało papier toaletowy z makulatury (długie, szare i do… wiadomo:-/). Podczas warsztatów po raz pierwszy od bardzo dawna dostrzegłam komizm w sytuacjach, które kiedyś były dla mnie przykre. O metodzie EFT można sporo przeczytać w Internecie i wydawałoby się, że nie potrzebujemy nikogo do pomocy, ale teraz wiem, że czasem potrzebny jest doświadczony trener/terapeuta, który pomoże dotrzeć do dawno i głęboko wypartego źródła problemu, a w grupie łatwiej wejść w przykre emocje i rozpocząć proces uzdrowienia.

Ewa Chabros


Warsztaty EFT z Lesią mogę zaliczyć do najlepszych. Poznałam technikę w teorii i praktyce w dwa dni. Atmosfera w grupie niezwykła, prowadzenie zajęć wybitne.

M.W.


Lesiu, jadąc do Ciebie na warsztat czułam, że będzie to dla mnie ogromne duchowe przeżycie. Sam fakt, że bez żadnych barier i ograniczeń rozmawiałaś z nami na tematy duchowości sprawił, że spojrzałam na tą sferę mojego życia jak na nieznaną mi wyspę pełną skarbów i ogromnych możliwości. Bardzo często słucham naszego nagrania z sesji poświęconej Radykalnemu Wybaczaniu i przerabiam na bieżąco wszystkie tematy, które mnie bolą lub przywołują smutne wspomnienia. Po naszych warsztatach zrobiłam sesję Radykalnego Wybaczania z wykorzystaniem naszego nagrania dla większości osób, które mnie skrzywdziły lub sprawiły ból. Ku mojemu zaskoczeniu, to działa… Przestaje boleć wyrządzona krzywda, rzadziej powraca smutne wspomnienie, a w niektórych przypadkach mam przekonanie że rozliczyłam się ze starymi sprawami, które zaprzątały moje myśli od wielu lat. Największą wartością tego Warsztatu było dla mnie poznanie mojego Anioła Stróża (sama się śmieję na myśl skrzydlatego białego koniaJ). Wizualizacja jego postaci i możliwość rozmowy z nim były dla mnie wręcz ekstremalnym przeżyciem. Dzisiaj jestem bardziej świadoma jego obecności, rozmawiam z nim i wiem, że zawsze jest gotowy aby nieść mi pomoc. Dziękuję Ci za to, że wprowadziłaś mnie w magiczny świat Aniołów. Dziękuję, że miałam możliwość obcowania z Tobą przez te dwa za krótkie dni.

Przesyłam Ci dużo pozytywnej energii.

Justyna


W zasadzie chciałam podziękować, że mogę skorzystać z arkusza w momentach najgorszego doła kiedy czlowiek nie wie co ma juz ze sobą zrobić. za to że mogę mieć nadzieję że się rozwiąże. za ulgę, ktora przychodzi dość szybko. właściwie ostatnio mimo setek przeczytanych książek, posiłkuję sie tylko twoją stroną. dzięki Lesia i wrzucam ci piosenkę na mojej stronie w prezencie.buźka.

Dorota


Lesiu,Pragnę w kilku słowach wyrazić podziw i uznanie dla metody i sposobu Twojej pracy. Radykalne Wybaczanie wydawałoby się jest na tyle precyzyjnie zdefiniowaną metodą (ścieżką) tzw. rozwoju duchowego, że nie ma tu miejsca na innowację. Nic bardziej mylnego. Pasja z jaką podchodzisz do pracy z teorią Colina Tippinga szalenie ją wzbogaca. Twoje otwarte podejście do problemów, naszych problemów daje rezultaty. Chociaż przyznam, że po warsztatach czułam się jak zbity pies, to to co się zaczęło dziać w ciągu ostatnich dni przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Tak jak mówiłaś właściwie bez naszej ingerencji sprawy nabierają tempa. My tylko (czy aż) z Twoją nieocenioną pomocą uświadamiany sobie co tak naprawdę sprawia nam ból.Podsumowując niezmiernie krótko te wspólne dwa dni chcę powiedzieć, że zarówno teoretyczna część warsztatów, jak i gra SATORI i wypełnianie kwestionariuszy (Twojego autorstwa) to nieporównywalne z niczym odczucie. Dokładając do tego Twoją bystrość, dogłębną analizę naszych problemów oraz to, że nam nie odpuszczałaś – chcę wyrazić swoją wdzięczność i po prostu podziękować.Pozdrawiam serdecznie.

Joanna Debernic.


Witam Pani Lesławo,

na początku roku skorzystalam z Pani zajec ” Zamowienia do Universum ” .

Musze przyznac ze po Pani zajeciach wyszlam bardzo rozczarowana bo w sumie chyba nie tego sie spodziewalam . Nie naleze do osob sceptycznych ale nie wierzylam za bardzo w to co uslyszalam itd.

Jakże cudowne i niesamowite bylo moje zaskoczenie kiedy to po napsaniu pierwszej prosby wszystko spelnilo sie dokladnie tak jak chcialam 🙂

Wiec napisalam druga i prosze mi wierzyc ,spelnilo sie cos na co czekalam 5 lat . Mało tego chcialam udowodnic sobie ze to wszystko to bzdury wiec dawalam krotki termin realizacji zeby „zagiąć” albo żeby Wszechswiat „nie wyrobil sie na czas” , okazalo sie ze wszystko zostalo pieknie i terminowo dostarczone 😀

Dziekuje, za pomoc i pokazanie mi że nie warto odpuszczac i rezygnowac z marzen .

Poprostu dziekuje za danie mi nadziei , wiary i pokochanie Wszechswiata za wszystko co nam dostarcza.

Magda 24.04.2011 r.


Cześć Leśko :)chciałam się z Tobą podzielić moja radością 🙂 wiesz, to co się dzieje jest niesamowite. naprawdę. Z moim facetem jest jakoś tak zupełnie inaczej, lepiej, ja się nie denerwuję, mam większy luz, większą miłość do niego, lepszy sex (!), i dziś usłuszałam że mnie kocha. Cieszę się jak dziecko, bo ostatnie tygodnie gryzło mnie wszystko, bo nie wiedziałam na czym stoję z nim.W każdej sytuacji mam podrukowane arkusze, i robię nawet kilka razy dziennie, na różne osoby, też w pracy, i wszystko mi schodzi – całe napięcie, wkurzenie, strach… Mam w sobie większy spokój, i nadzieję, że wszystko co mnie spotyka jest dla mojego dobra.Wieczorem sobie puszczam 13 kroków, wyję przy tym jak bóbr, bo biorę wtedy „grubsze” rzeczy, ale potem odczuwam natychmiast ulgę…..Jeszcze kilka rzeczy odkryłam na warsztatach, gdy rysowałyśmy mandalę. Po 1, jest jedna osoba, która mnie strasznie boli, ale z którą myślałam że nie mam większych problemów… jak rysowałam to aż czułam ból, i teraz wiem, że czeka mnie przepracowanie tego…(…)

Super, że mi A. mi Ciebie poleciła, i bardzo mi się podoba nurt w którym pracujesz. Cieszę, się również że podczas spotkań można spotkać tak niesamowite osoby. Chyba czegoś takiego mi brakowało w moim otoczeniu.

Pozdrawiam serdecznie
Oliwia


Uczestniczyłam w Warsztatach z Lesią pt „Dlaczego musiałam się związać właśnie z Tobą” i było to cudowne doświadczenie, na którym dowiedziałam się ile rzeczy jeszcze nie wiem, a myślałam że jestem taka mądra i wiem wszystko. Jednak okazało się, że jestem w czarnej dupie jeszcze, a Lesława poszerzyła moje horyzonty, za co ją błogosławię najszczerzej jak potrafię!!! Poza tym, z istotnych rzeczy jest to, że Nasza Trenerka bardzo chętnie się dzieli swoją wiedzą, a także doradztwem w zakresie literatury, a jej biblioteczka domowa jest baaaardzo obfita, jestem pod wrażeniem!! Poza tym wiedzę dostarcza bardzo praktyczną, i wyniakającą z jej sporego doświadczenia. Więc nie jest to tylko jakaś sucha teoria. Dlatego z radością każdemu POLECAM, no i jestem na Tak 🙂 Lesiu Dziękuję Ci :***

Emilia Warakomska
http://emiliawarakomska.pl/


Piszę by podzielić się wrażeniami z kursu, a właściwie bardziej wrażeniami PO KURSIE :-)Kurs…..wiele spraw o których mówiłaś w pierwszym dniu było mi teoretycznie bardzo dobrze znanych i wydawało mi się, że nie będzie żadnego zaskoczenia.Przyszedł drugi dzień kursu, gdy trzeba było się wziąć w praktyce za radykalne wybaczanie i tu zaczęła się „jazda bez trzymanki”.Wydawało mi się, że komu jak komu ale mojemu pierwszemu mężowi już dawno wybaczyłam bo pracowałam nad tym wiele długich lat i z efektów oraz z siebie w tej kwestii byłam bardzo zadowolona.Wiedziałam, że problem z wybaczaniem mam ogromny ale że, bardziej dotyczy on mamy, taty, brata ale NA PEWNO nie ex-męża.A tu „figa z makiem” – gra SATORI pokazała gdzie tkwi sęk :-). A ile przy tym łez się z racji mojego pierwszego męża polało i ile emocji wyrzuciłam z siebie to tylko chusteczki higieniczne i Twoje ściany wiedzą (przeproś ode mnie tych sąsiadów z dołu !!!)Minęły dwa tygodnie od kursu.Efekty są zadziwiające – 2 dni po kursie moja starsza córka zaproponowała spotkanie „bo się za mną stęskniła”. Po raz pierwszy od wielu lat usłyszałam od niej coś takiego – wyobrażasz to sobie? Niesamowite!!!Młodsza, która mieszka zagranicą i zawsze dzwoniła „na chwilę bo nie ma czasu” (a ja czułam, że dzwoni bardziej z obowiązku by nie tracić kontaktu, niż z potrzeby serca) dzwoni teraz non stop (coś mi się zdaje, że jak nie zmniejszy częstotliwości i długości rozmów, to do najbliższego rachunku za tel. komórkowy :-))Rozmowy z obiema dziewczynkami są fajne, serdeczne i normalne-jakich nie prowadziłyśmy do lat.Z bratem byłam skonfliktowana od ok. 8-10 lat. Jakiś rok po śmierci mamy nasze drogi rozeszły się w złości. Od ubiegłego roku, no…może od dwóch lat zaczęliśmy, z pomocą bratowej, odbudowywać nasze relacje. Szło opornie, choć obie Rodziny (z „przyległościami” tj. dzieci, wnuki) staraliśmy się. Mój brat bywał złośliwy, ja też, więc te pozornie rodzinne spotkania były okazją by się „ukłuć” nawzajem.Tydzień po kursie było spotkanie rodzinne u brata z okazji jego urodzin.I było jak dawniej, gdy żyła jeszcze mama-radośnie, serdecznie, wesoło. Bez złośliwości, aluzji i przytyków. Na pożegnanie brat pocałował mnie w rękę i podziękował, że przyjechałam. Słyszysz to?!!! Poryczałabym się ze szczęścia ale nie miałam czasu 🙂 bo w domu czekał niewysikany pies i musiałam szybko wracać, a nie rozczulać się :-). Przyjadą z rewizytą za 3 tygodnie to się porozczulam ;-)Teraz moja droga Panno Lesiu pracuję nad moimi relacjami nie tylko ludźmi (partner też LUDŹ 🙂 więc z nim pracuję także) ale i z mamoną i jej pochodnymi takimi jak auto, dom itp. bo jakoś nam było do tej pory nie po drodze – jak ona do mnie szła to ja ją wyganiałam. A jak ja jej szukałam, to ona uciekała :-)Czas najwyższy na takie spotkanie z mamoną jak z bratem-w miłej i szczerej atmosferze wzajemnej miłości – nie uważasz?A potem przyjdzie kolej na pracę-ale po kolei …..po kolei…Całuję i dziękuję Ci za to że jesteś, a sobie dziękuję za wszystko co zdołałam od Ciebie wziąć w czasie naszego spotkania.

Basia z Katowic


Witam!

W lipcu 2009 r.odbyły się warsztaty nt. Prawa Przyciagania. Były one dla mnie bardzo ważne, ponieważ dotyczyły ważnych dla mnie spraw. Dowiedziałam się na nich o rzeczach ,o których książka Sekret oraz książki pp.Hicksów nie mówią, a są to sprawy bardzo istotne dla powodzenia oraz kreowania rzeczywistości. Prowadząca jest osobą o dużej wiedzy i kompetentna jako Trener, dzieli się bardzo chętnie informacjami. Jest też bardzo pomocna w doradzaniu odpowiedbiej litertury, filmów itd Poza tym nie zostawia kursantów samych sobie, zawsze można zatelefonować i otrzymać radę. Z czystym sumieniem polecam warsztaty na w/w temat. Pozdrawiam.

Jola


Bralam udzial w 3-godzinnym warsztacie radykalnego wybaczania prowadzonym przez Lesie, zostal przeprowadzony profesjonalnie, Lesia bez zadnych trudnosci czuwala nad spora grupa uczestnikow. Technika jest bardzo skuteczna i wykonalna dla kazdego, zmienia perspektywe i uwalnia. Polecam!

Inga


Uczestniczylam w dwudniowych warsztatach prowadzonych przez Lesie pt.”Radykalne Wybaczanie”, gralismy rowniez w gre Satori. Zajecia oceniam bardzo dobrze. Prowadzaca byla przygotowana, swietnie zorganizowana i zaangazowana. Do kazdego z naszej grupy miala indywidualne podejscie i empatie. Sama Jej osoba jest przykladem na to, ze wie co robi i te warsztaty sprawiaja Jej wielka satysfakcje.Do dzisiaj mam z Lesia kontakt, ktory jest dla mnie wciaz zrodlem radosci, inspiracji i nadziei. Po zakonczeniu zajec nie odcina sie od ludzi, ale daje poczucie, ze nawiazana relacja moze trwac i przynosic owoce.Gratuluje pomyslu, pasji i odwagi. Szczerze dziekuje za serce, usmiech i przyklady z wlasnego zycia. Zycze wielu dalszych sukcesow, dobrych ludzi wokol. Spelnienia w zyciu osobistym i zawodowym. Pzdr,

Dagmara Dabrowska


Witam wszystkich! Brałam udział w warsztatach Lesi z cyklu krąg radykalnego wybaczania.Super sprawa! Polecam wszystkim!

Monika


Na warsztat do Lesi z Prawa Przyciagania zglosilam sie pod wplywem impulsu, chociaz nie ukrywam – od dawna chodzily mi po glowie mysli zeby poszerzyc swoja praktyczna wiedze dotyczaca rozwoju duchowego. Pewnie fakt ze mialam ciezszy okres w zyciu przyspieszyl moja decyzje o wybraniu sie do niej na warsztat, ktorego opis na stronce byl obietnica wszystkiego czego mi bylo potrzeba. Jednak nauczona wczesniejszymi doswiadczeniami szlam tam z nastawieniem ze „milo by bylo gdyby dzieki temu warsztatowi cos sie zmienilo w moim zyciu na pozytywne, a nawet jesli sie tak nie stanie, to na pewno bedzie to mile doswiadczenie”. Po niestety szybko minionych dwoch dniach wracalam do domu jak na skrzydlach. Pelna wiary ze wiedza tam zdobyta przyniesie wymierne korzysci poprawiajac jakosc mojego zycia. Na efekty nie musialam dlugo czekac, ale jakie one byly to wie juz tylko ona:) Lesiu – to najlepszy, najciekawiej prowadzony, najbogatszy w praktyczne informacje warsztat na jakim kiedykolwiek bylam. Jestes stworzona do roli couchera rozwoju duchowego i to takiego z prawdziwego zdarzenia:) Tym, ktorzy jeszcze sie wahaja przed wybraniem sie na warsztat – chetnie pomoge rozwiac ich watpliwosci (sogno81@o2.pl). Pozdrawiam cieplo!

Kamila

PS. Czekam na Twoja ksiazke… 🙂


Byłam ostatnio na sesji indywidualnej i powiem tyle- daje nieźle do myślenia. Na pewno nie jest to głaskanie po główce, wychodzą na światło dzienne różne emocje i sprawy o których nie myślimy na codzień. Ale warto się tym zając i poprawic jakośc swojego życia i jakość relacji z ludźmi. Polecam.

Kaśka


Satori – gra która zmusiła mnie do przyglądania sie moim sprawom z róznych, innych niż dotychczas punktów widzenia. Jest fascyująca, ułatwia rozwiązanie problemów.

Renata Szott


„Warsztaty u Lesi to był jeden z następnych kroków na drodze RW. Dobrze, że go zrobiłam. Lesię jako trenerkę poznałam i polubiłam już wcześniej, ale jednak praca w grupie to zupełnie inne doświadczenie niż praca indywidualna.Poznałam bardzo ciekawych ludzi, posłuchałam wyjaśnień teorii, które Lesia serwuje jasno i przejrzyście (nie ziewałam 🙂 ) i pierwszy raz zagrałam w grę Satori. Nie wiedziałam czego się spodziewać, ale gra mnie mocn ozaskoczyła – pozytywnie oczywiście i pomogła… zrozumieć pewną rzecz.No i atmosfera na warsztatach… fantastyczna, dzięki Lesi, ludziom, którzy do niej trafiają… Lesiu, dziękuję, za morze herbaty i góry ciasteczek też :-)”

Jagoda Szałaj
https://www.linkedin.com/in/jagoda444


Jeśli kiedykolwiek zwątpisz w to, co robisz – pomyśl o mnie. Jestem Twoim sukcesem.

Agnieszka


Właśnie sobie uświadomiłam jak bardzo Ty i twoje warsztaty wpłynęły na moje życie, światopogląd, kontakty z innymi , postrzeganie i oddziaływanie na nich. To niesamowite jak głęboko utkwiło to we mnie i teraz po pół roku poczułam to całą sobą i cieszę się bardzo z tego ogromnego kroku naprzód. Myślę, że spotkanie z tak wyjątkową osobą jak Ty i z RW może być wspaniałą podróżą wgłąb siebie, ku świadomemu życiu, ku urzeczywistnieniu Boga w sobie. Dla wszystkich bez wyjątku. Możesz zamieścić to na swojej stronie.

Pozdrowienia z Holandii. Kasia K.


Na warsztat we Wrocławiu zgłosiła się zagubiona w swoich myslach dziewczyna, która czuła, że coś jest w jej życiu nie tak ale nie bardzo wiedziała , gdzie znaleźć tego przyczynę.10,5 godziny pracy z metoda Radykalnego Wybaczania pod trenerskim okiem Lesi Jaworowskiej rozpoczęło drogę skutecznego uzdrawiania duszy i porządkowania życia, pokazało przyczyny i skutki przynajmniej cześci zdarzeń w jej życiu.Teraz, choć z przyczyn odległościowych nie mam możliwości kontynuować spotkań, cały czas odczuwam skutki tamtego spotkania, podczas którego dokonała się we mnie niesamowita przemiana, gdzie w atmosferze zaufania, bezpieczeństwa i zrozumienia otworzyłam się (głównie przed samą sobą) bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.mając po spotkaniu z Lesia zupełnie inne spojrzenie na to co się w moim życiu dzieje, zaczęłam je „żyć” w nowy sposób, co przyniosło i nadal przynosi niesamowite efekty.wreszcie zaczynam sie czuc lekko:)Lesiu, dziękuję, że stanęłaś na mojej drodze w tamtym właśnie momencie! 🙂

Marta


Warsztaty prowadzone przez Lesię ……wspaniała sprawa!!!mam przygotowanie zarówno pedagogiczne jak i psychologiczne, czyli tzw. fachowiec, a u Lesi czułam się świetnie spotkania są prowadzone z werwą, dynamicznie są i łzy i huragany śmiechu są chwile milczenia i potoki słów są też jabłka lub czekoladki i zawsze ciekawi ludzie (czyt. osobowości:) i przede wszystkim istota = radykalna poprawa samopoczucia i samoświadomości !!!

Anka


Radykalne wybaczanie u Lesławy to niezłe przeżycie. Dziewczyna kipi życiem, jeśli tak można to ująć. Pełna ciepła, życzliwie nastawiona do uczestników spotkania, z chęcią pomocy i przekonaniem, że tą metodą – radykalnego wybaczania – jest w stanie to zrobić. I wiecie co, tak się dzieje. Nagle problemy znikają a my wychodzimy na prostą uzbrojeni w nowe narzędzie samopomocy. Zajęcia prowadzone niebanalnie, tempo zajęć nie pozwala zakraść się nudzie, Spotkanie trwało „cały dzień” coś ok. 8godzin a przeleciały tak , że nie wiem jak długo tam byłam. Wyszłam pełna wiary, że idzie lepsze, że nie jestem sama, a jakby coś nie tak, to mogę do niej zadzwonić, napisać (namiary dostajemy na końcu zajęć). Oceniam wykłady jako profesjonalne, wyczerpujące i wieloaspektowe ( a to ważne bo przecież i nasze problemy dotyczą wielu aspektów życia) w każdym razie polecam. Ja skorzystałam i teraz po dwóch miesiącach mogę powiedzieć, słońce zaświeciło. A jeśli jakaś chmurka to… „RADYKALNE WYBACZANIE”!.Ach, i co cenne, dyskretnie i bez „włażenia z butami”

Karin


Jestem okropnym sceptykiem i racjonalistą. O Radykalnym Wybaczaniu słyszałam już wcześniej od kilku osób, ale jakoś mnie to nie przekonywało. Dopiero gdy na Progressteronie, nazywanym pięknie Festiwalem Kobiet, pojawiła się Ceremonia Kręgu, wtedy postanowiłam spróbować. Trudno mi było okazywać tak uczucia wśród obcych ludzi, ale towarzystwo tak wielu kobiet o podobnych problemach ośmieliło mnie. To było dla mnie oczyszczające przeżycie, naprawdę poczułam się jakby ktoś zdjął coś ciężkiego z moich pleców. Ale to poczucie lekkości potrwało parę tygodni i znów wróciłam do starych nawyków. Przeczytałam książkę Colina Tippinga, ale wciąż byłam sceptyczna i nie wypełniałam Arkuszy.Gdy dowiedziałam się z internetu o warsztatach Radykalnego Wybaczania prowadzonych przez Lesię Jaworowską – postanowiłam spróbować. Na warsztatach oprócz teorii, wypełniania arkuszy i procesu siedmiu kroków Radykalnego Wybaczania zagraliśmy w grę Satori.Wyciągnęłam karty i…Pomyślałam sobie, że to wszystko bez sensu, to nie są karty dla mnie! To mnie nie dotyczy. Leśka nie pozwoliła mi zmienić kart, a mnie zaczęły powracać wspomnienia z dzieciństwa. Ależ tak!! Te karty były jak najbardziej dla mnie! Specjalnie dla mnie. To były rzeczywiście moje przekonania! Ta gra dała mi wiele do myślenia.. Postanowiłam kontynuować poznawanie procesów Radykalnego Wybaczania i zaczęłam chodzić na spotkania Grupy Wsparcia. Spotkałam tam wielu dobrych, interesujących ludzi. Na spotkaniach graliśmy w Satori i wypełnialiśmy arkusze. I muszę przyznać, że grupa daje szerszy wgląd, opinie ludzi, którzy przeszli coś podobnego jak ja wzbogaciły moje zrozumienie procesów rządzących życiem. I nawet w końcu zaczęłam wypełniać SAMA arkusze Radykalnego Wybaczania. W internecie, na stronie Radykalnego Wybaczania. Bardzo mi się podoba taka możliwość, bo do „papierowych” jakoś nie miałam przekonania i zapału.Radykalne Wybaczanie to droga, a ja jestem na jej początku. Ale zamierzam pójść nią dalej. Nie wierzycie mi?? Sami sprawdźcie na sobie.

Ewa


Bardzo jestem zadowolona, że spotkałam Ciebie na swojej drodze.Jesteś wspaniałą osobą. Na początku trochę jak guru potem po prostu przyjaciółka.Dzięki Tobie odważyłam się opowiedzieć o tym co czuję – a to bardzo pomaga.Często odwiedzam twoja stronę i robię sobie arkusz no i sprawdzam co u Ciebie słychać.Na spotkaniach grupy wsparcia poznałam wiele podobnych do mnie osób. Wiem, że nie jestem sama.

Pozdrawiam Cie i ściskam Agnieszka G.


Chciałam Ci bardzo podziękować, że mogłam wziąć udział w Twoich warsztatach. To początek mojej przygody z radykalnym wybaczaniem, ale już teraz wiem, że może ono odmienić moje życie, bo codziennie doświadczam małych, a czasem większych cudów. Namawiam wszystkich gorąco, żeby wybrali się na warsztaty właśnie tej osoby, bo jej intuicja i sposób pracy są jedyne w swoim rodzaju i nie dadzą się z niczym i nikim porównać! Jeszcze raz bardzo gorąco dziękuję Bogu, że pozwolił mi trafić na takie warsztaty!

Ania


Droga Lesiu, serdeczne dzieki za milo zorganizowane warsztaty 09.09.06 we Wroclawiu. Jechalam na nie z oczekiwaniem i nadzieja, ze pomoga mi one w innym swietle spojrzec na wydarzenia i ludzi przewijajacych sie przez mmoje zycie. I tak tez sie stalo. Szara rzeczywistosc nabiera powoli kolorow, a chmstwo i brak tolerancij juz (prawie) nie wywoluja we mnie takich samych negatywnych uczuc, a zmuszaja raczej do zastanowienia. Jeszcze raz dziekuje, pozdrawiam Ciebie i ludzi, ktorzy brali udzial w tych warsztatach. PS:”…Zanim doszla (…)pozwolila sobie na nienawisc intensywna, silna, bez najmniejszych wyrzutow sumienia. Pozwolila by negatywne, tlumione w duszy przez lata uczucia,wyplynely w koncu na powierzchnie. Teraz, kiedy je odczula, byly juz zbedne, mogly zniknac…” cyt.P.Coelho

Kasia – Wiedeń

Top